jamoto`s serwis [don't trust me]
Temat: Jak wykonac naprawe o ktorej mowa w art. 663 Kodeksu Cywilnego
Witam
Mam problem z wynajmujacym mieszkanie w prywatnej kamienicy
czynszowej. Nastapila awaria instalacji gazowej (glownego pionu). W
Ustawie o najmie lokali wynajmujacy jest zobowiazany do naprawy takiej
usterki. Nikt go jednak do tego nie zmusi. Znalazlem ostatnio w Kodeksie
Cywilnym art. 663, z ktorego wynika, ze jezeli po uplywie wyznaczonego
terminu wynajmujacy nie naprawi usterki, to ja moge na jego koszt dokonac
naprawy.
Mam pytanie jak to zrobic. Moge oczywiscie wziac rachunek na jego
nazwisko, ale kto mi za to zaplaci. Na przelew tez sie chyba wykonawca
naprawy nie zgodzi. Co w takiej sytuacji zrobic. Jak sie dokonuje takiej
naprawy na koszt wynajmujacego, zeby nie placic z wlasnej kieszeni.
Bylbym bardzo wdzieczny za odpowiedz, bo ciezko sie bez gazu zyje, anie
cieplej wody, ani cieplego obiadu itd. :-(
Prawde mowiac powinien byc ustalony w ustawie o najmie jakis termin napraw
takich usterek. No nie?
Pozdrawiam
Bogumil Szmanda
Źródło: topranking.pl/1856/jak,wykonac,naprawe,o,ktorej,mowa,w,art,663.php
Temat: o pracy kury domowej
Gość portalu: michele napisał(a):
>A czy ONZ oszacował ile pracy wykonują mężczyźni naprawiając
własne i żon
> samochody, rowery swoich dzieci, cieknące krany w domu, kopiąc ziemię na
> działce, malując i kładąc kafelki w swich mieszkaniach,
>
Tu nie wydzierzyłam i sie wtrącam:
To, co wyzej wymienione wlasnie wykonywalam wlasnorecznie ja, zona pracujaca
zawodowo w domu, a to dlatego, ze w tym domu fizycznie bylam. Także: naprawy
instalacji elektrycznej i pieca gazowego. Znajdz porzadnego fachowca, ktorego
nie trzeba pilnowac, zeby robota zostala dobrze wykonana, czekaj, az przyjdzie,
a nastepnie odgruzuj mieszkanie po efektach dzialalnosci. Odkad gazownicy
zainstalowali mi kuchenke tak, ze dyndala na rurze gazowej wsparta tylko z
jednej strony o podloge, stracilam cierpliwosc. Przypominam, ze fachowcy ci
nie sa bynajmniej kobietami. I tym fachowcom musisz zaplacic, choc zgrzytasz
zebami.
To bylo poza klasyczna konkurencja kurzenia domowego, czyli dziecmi, zakupami i
gotowaniem i praniem. dzieki Bogu, ze 2 razy w tygodniu dochodzila pani
sprzatajaco-prasujaca, bo nie mialabym czasu na prace zawodowa.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,8194876,8194876,o_pracy_kury_domowej.html
Temat: Renowacja wanny - gdzie szukać?
...to opowiem Ci historyjkę z której wyciągniesz wnioski.Fachowiec w mojej
łazience miał wymienić piec gazowy w czasie rozkręcania muter wyślizgnął mu sie
francuz,walnął w holajze,i dalej ..skutek rozbita umywalka i obita wanna żeliwna
omurowana,obłożona płytkami(dość drogie włoskie),i co robić umywalkę wymieniono
ale co z wanną 170cm.wew.dł.Fachowiec rozłożył ręce gotów zapłacić za
uszczerbek(umywalkę wymienił na własny koszt)ale,wanna!- ale to cały remont.
Wówczas w =obi= dostałem środek do renowacji wanny(takich
uszczerbków-odprysków). Dokładnie oczyściłem cały odprysk i jeszcze dalej,umyłem
"fosolem"(taki środek do odrdzewiania-odtłuszczania)zagruntowałem farbą
podkładową chromianową,następnie farbą chlorokauczukową,przeszlifowanie,środek
renowacyjny,jeszcze raz szlifowanie drobniuśkim papierem do lakieru,b.dokładne
zmycie wodą i położenie warstwy zewnętrznej(równym pędzelkiem{trzeba go trochę
zestarzeć}).
Efekt to już jest ponad 6 lat(po naprawie)-jak się dokładnie przyjrzysz po
umyciu wanny to może zauważysz ślady naprawy(szczególnie jak pokaże Ci gdzie to
miejsce naprawy.Wnioski jak zaznaczyłem wcześniej wyciągnij sama.
1.to wszystko zależy jak się "to"robi....:)uśmiechnij się i Powodzenia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,76934744,76934744,Renowacja_wanny_gdzie_szukac_.html
Temat: instalacje LPG
instalacje LPG
Witajcie.
Jestem nowy wiec nie wiem czy temat był i czy jestem w odpowiednim dziale.
jesli temat sie powtarza to prosze mnie o tym poinformowac.
sprawa dotyczy instalacji gazowej. jest w Lidzbarku Warminskim firma czy tez
zakład który zajmuje sie montazem i naprawa instalacji gazowej.
4 miesiace temu załozyłem taka instalacje w swoim samochodzie własciciel
zapewniał mnie ze wszystko bedzie chodziło idealnie a wrazie czyeg słuza
fachowa pomoca. wiadomo polak naiwny ... uwiezyłem ... sekwencja kosztowała
mnie 3000zł i działała bez zarzutu pezrz 30000km. od ok 1500zaczęły sie dziec
cuda nie jedzie przerywa itp. pojechałem pierwszy raz drugi i trzeci
,,fachowcy,, rozkładaja rece wszyscy wiedza dokładnie co jest uszkodzone ale
szef twierdzi uparcie ze usterka nie wystepuje oczywiscie koszty gazu
ponosiłem ja pod czas gdy oni jezdzili i go rzekomo sprawdzali mało tego za
ostatnia wizyte musiałem zapłacic pieniadze po powiedziano mi ze cału dzien
naprawiano i on musi wziasc i wział 50 zł..... ale to nie rozchodzi sie o to
postanowiłem wyjasnic sprawe osobiscie poniewaz szef powiedział mi ze nie chce
wymienic tej czesci co mu wskazałem profilaktycznie bo to dla niego nie
interes.... hahaha a dla mnie był interes płacic 3000 i nadal pokowac sie w
koszta??? sprawa jest w toku i trafiła do rzecznika konsumenta. moje pytanie w
zwiazku z ta sprawa jest nastepujace. czy ktos z was miał podobny problem???
czuje sie oszukany przez ten zakład??/ jesli tak to piszcie razem zrobimy
wiecej. czekam na odpowiedz pozdrawaim
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,325,89800830,89800830,instalacje_LPG.html
Temat: Zamienili mi kuchenkę w rydwan ognia!
Prawda jest jak zwykle...banalna. Jestem szczęściarą, bo mam
przeinstalowany i piec i kuchenkę...a wiecie jak? Po znajomości:) -
pan instalator podał mi telefon komórkowy do pani z gazowni, która
UWAGA! decyduje o kolejności i fakcie, do czyich drzwi zapuka
instalator za godzinę... i ! o cudzie! udało się:) Pani pewnie
myslała, ze jestem Prezesową albo Dyrektorową co najmniej....
Przestrzegam używaczy pieców gazowych, ze czekac ich będzie
kosztowna naprawa, jeśli będą używać pieca bez uprzedniego
przestawienia go.
Moi Państwo, Mam propozycję, moze tak się zbierzemy do kupy i
zapytamy Szanowną Gazownię czy mamy nie jesć , nie pić i się nie myć
przez 3 tygodnie czy wolno nam to robić, a jeśli wolno, to KTO
ZAPŁACI ZA NAPRAWĘ PIECÓW?
Zastanaiwam się czy nie podać numeru komórki do tej miłej Pani z
gazowni.... moze się innym przyda???
pozdrawiam
Wildzianka
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,80440122,80440122,Zamienili_mi_kuchenke_w_rydwan_ognia_.html
Temat: SKANDAL "Na żywo" Piotra Kraśko
Pazernosc i chciwosc wlascicieli kamienic to problem stary jak swiat. Nie wiem
jakie maja prawa mieszkancy kamienic, a jakie obowiazki w stosunku do nich
wlasciciele tych kamienic w Polsce. Kiedy mieszkalem w Polsce nie bylo
prywatnych kamienic i nie bylo problemu z ich wlascicielami. Teraz dawni
wlasciciele odzyskawszy swoje upanstwowione kamienice wyrzucaja z nich
lokatorow z takim samym zacieciem i determinacja jak oni sami wyrzucani byli
kiedys z tych kamienic przez wladze komunistyczne. Coz pamiec ludzka bywa
krotka i zawodna. Natomiast ofiara odzyskawszy wolnosc przeobraza sie w kata.
Oczywiscie, ze jestem za prywatna wlasnoscia, ale rowniez za przestrzeganiem
prawa przez osoby posiadajace ta wlasnosc.
W Stanach gdzie mieszkam istnieja pewne prawa chroniace lokatorow kamienic i
wszystkich budynkow w ktorych znajduje sie wiecej niz 5 mieszkan. Jest nawet
specjalny urzad do tego powolany Division of Housing and Community Renewal.
Wlasciciel budynku czy kamienicy musi robic remont mieszkania co 3 lata i
dokonywac biezacych napraw. Podwyzke czynszu moze dokonywac o ustalony procent
przez wladze stanowe. W NY dla przykladu jesli umowa jest na rok to 2%, jesli
na 2lata 4%.
Rachunki za swiatlo i gaz placi lokator bezposrednio dla odpowiednich firm i na
zadanie wlasciciela kamienicy elekrownia czy kompania gazowa nie obetnie gazu
czy swiatla jesli lokator placi rachunki. Natomiast jesli wlasciciel to zrobi
sam bez udzialu obu firm, to moze byc aresztowany.
Natomiast nic nie chroni lokatora przed nieplaceniem czynszu dla wlasciciela
kamienicy. Jesli ktos stracil prace czy nie ma pieniedzy na czynsz to nie jest
to argument broniacy przed eksmisja na bruk. Nie ma okresu ochronnego na
eksmisje w Stanach tak jak w Polsce. Jesli ktos nie placi sad wydaje decyzje o
eksmisji nawet w srodku zimy i daje 30 dni na opuszczenie mieszkania. Nie
chronia nawet male dzieci czy osoby stare znajdujace sie wsrod domownikow. Po
30 dniach jesli ktos nie wyprowadzi sie zostaje eksmitowany sila na ulice przez
policje.
Najgorsi sa w NY polscy wlasciciele kamienic i najczesciej wystepuja do sadu o
eksmisje swoich lokatorow.
Nawet Zyd pojdzie szybciej lokatorom na reke i zgodzi sie na pozniejsze
zaplacenie czynszu czy zaleglosc rozlozy na raty. A Polak wystarczy, ze ktos
miesiac nie zaplaci i juz biegnie do sadu.
Pozdrawiam
Adam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,80,1679158,1679158,SKANDAL_Na_zywo_Piotra_Krasko.html
Temat: LinuxPL
In article <8bq6uo$jq@panorama.wcss.wroc.pl, Artur Gorniak wrote:
Grzegorz Król <k@uci.agh.edu.plwrote:
| Świetny przykad typowego użytkownika. Czemu tylko chcesz tego
| biednego profesora zmuszać do administrowania systemem? Jemu poĂÂ
| trzebny jest administrator (uczelniany, czy choćby student który
| to będzie robił za drobną opłatą).
sorry.
to jest argument raczej w stylu: boje sie, ze strace prace jak
mi zrobicie ten LinuxPL wiec go nie robcie.
tak mozna. mozna z tym przez ppp. administracja zdalna przez kogos tam.
tylko, ze:
a) to jest mniej wiecej tak jakby dawac klucze do sejfu "przypadkowej" osobie
b) zbedne marnotrawienie srodkow
c) co ma ten student administrowac? bo adminka mi sie kojarzy z :
zakladanie kont, uslugi typu: ftp, www itp. a po co temu profesorowi
te uslugi?
Ale zainstalowanie Linuks i interwencja raz na kilka miesięcy to nie
zajęcie dla administratora?
to przekonanie jest dobre.
bo co prawda syn pani Joli bedzie potrafil zainstalowac linuxa.
ale jak mu ten linux padnie to juz sobie nie poradzi z odzyskaniem plikow.
z zabezpieczeniem go
itp.
A w Windows, czy innym "Łatwym" systemie poradzi sobie?
Nie. Po prostu nie odzyska plików, a system z zasady nie jest
zabezpieczony.
fachowcy sa potrzebni. ale kurde. czy jak Ci bezpiecznik wywali to wzywasz
od razu fachowca?
ile masz uzerki z takim fachowcem?
jak przyjdzie jakis facet z lekka podpity i z petem w gebie i z ubloconymi
butami.
To następnym razem wzywasz innego fachowca.
Jak ci piecyk gazowy nawali sam go naprawiasz?
Polecił byś samodzielną naprawę swojej mamie?
zajarzcie.
to sa czasy gdy pamietniki prowadzi sie na komputerze.
gdy komputer to nie tylko serwer korporacyjny.
przecietnemu uzytkownikowi jest potrzebny komputer:
ktory zapewni mu prywatnosc zarowno przy uzytku domowym jak i podloczony
do sieci. ktory pozwoli mu uzywac sieci bez obawy, ze pierwszy lepszy
lamer znajdzie soie winnuka czy da mu go jakis kumpel i bedzie
sie zabawial jego kosztem.
Ale jak powstaną programy tzw. "łatwe", tzn. takie które "myślą" za
użytkownika, to z zasady zmniejszy się bezpieczeństwo systemu. Czyli to
co jest jego zaletą.
Outlook jest prosty dla użytkownika --- kliknie i wyśle maila.... w
HTMLu. A jak kilka osób ma skorzystać z jednego komputera, to już
człowiek oswojony z komputerem nie wie co z tym zrobić.
W u rodziny uruchomiłem Linuxa, jako system do internetowania. Mama i
brat mają tam konto. Wiedzą jak uruchomić Netscape i jak czytać/wysyłać
pocztę w kmail. I nic więcej nie potrzeba.
Po co jakieś łate instalatory itp?
Moja interwencja była potrzebna tylko wtedy, gdy sam skożystałem z tego
komputera i nieopatrznie zmieniłem coś do swoich potrzeb. Poza tym nic
nie musiałem robić.
I nie muszę się bać, że email-wirus skasuje mojej mamie pamiętnik, czy
zadania na klasówkę dla uczniów.
ktory pozwoli mu uzywac ten komputer bez koniecznosci wyblagiwania
kogos o to by zainstalowac kolejna aplikacje, ktora akurat jest potrzebna
bez koniecznosci czekania na to godzinami,
Komputer się kupuje do pewnego celu. Firma która go sprzedaje powinna
zainstalować i skonfigurować co trzeba.
Nawet jeśli nie chce się płacić tysiące zł. za aplikacje komercyjne, to
przecież można zapłacić kilkadziesiąt zł za zainstalowanie programu.
Taki szary użytkownik przecież nie potrzebuje używać kilkunastu
aplikacji --- i tak by tego nie opanował.
Linux powoli staje sie systemem dla end user. maszynka do gier.
do codziennego uzytku.
nie ma sie co ludzic. w codziennym kontakcie: uzytkownik - komputer
nie ma miejsca na osoby trzecie
Tylko, że w ten sposób powstaje kolejny Windows --- system niestabilny
(np. przy uruchamianiu gier full-screen --- z roota), powolny (kombajny
typu StarOffice) i .... drogi.
Bo w końcu programy z najlepszymi bajerami (udającymi że myślą za
użytkownika) nie będą robione przez pasjonatów (któży robią to co IM się
przyda) --- a więc będą drogie. A i firmy będą mogły sobie na to
pozwolić, jeżeli Linux stanie się TYM JEDYNYM systeme. Powstanie jeszcze
TEN JEDYNY pakiet biurowy (który sam się instaluje).... i jakiś nowy
Linus Torvalds będzie musiał wymyślić nowego Linuksa, który docenią
ci najlepsi.
Tylko w takim razie, czemu nie zostać z Windows?
Pozdrowienia,
Jacek
Źródło: topranking.pl/1355/linuxpl.php
Temat: LinuxPL
Jacek Konieczny <jaj@zeus.polsl.gliwice.plwrote:
Ale zainstalowanie Linuks i interwencja raz na kilka miesięcy to nie
zajęcie dla administratora?
nie. dla serwisanta tak. dla administratora nie.
| to przekonanie jest dobre.
| bo co prawda syn pani Joli bedzie potrafil zainstalowac linuxa.
| ale jak mu ten linux padnie to juz sobie nie poradzi z odzyskaniem plikow.
| z zabezpieczeniem go
| itp.
A w Windows, czy innym "Łatwym" systemie poradzi sobie?
Nie. Po prostu nie odzyska plików, a system z zasady nie jest
zabezpieczony.
ehh.
To następnym razem wzywasz innego fachowca.
Jak ci piecyk gazowy nawali sam go naprawiasz?
Polecił byś samodzielną naprawę swojej mamie?
a jak chcesz wlaczyc piecyk gazowy to tez wzywasz serwisanta?
Ale jak powstaną programy tzw. "łatwe", tzn. takie które "myślą" za
użytkownika, to z zasady zmniejszy się bezpieczeństwo systemu. Czyli to
co jest jego zaletą.
??
what?
Outlook jest prosty dla użytkownika --- kliknie i wyśle maila.... w
HTMLu. A jak kilka osób ma skorzystać z jednego komputera, to już
człowiek oswojony z komputerem nie wie co z tym zrobić.
kwestia domyslnych wartosci.
problem z microsoftem jest, ze wszystko musi robic po swojemu
i zatrudnia ludzi, ktorzy nie potrafia czytac.
RFC np.
W u rodziny uruchomiłem Linuxa, jako system do internetowania. Mama i
brat mają tam konto. Wiedzą jak uruchomić Netscape i jak czytać/wysyłać
pocztę w kmail. I nic więcej nie potrzeba.
Po co jakieś łate instalatory itp?
bo nie kazdy ma w rodzinie kogos kto zna sie lepiej.
bo Linux nie powinien byc tylko i wylacznie do czytania poczty.
a nie widze powodu, dla ktorego uzywanie programu do nauki angielskiego
wymagaloby interwencji administratora.
Moja interwencja była potrzebna tylko wtedy, gdy sam skożystałem z tego
komputera i nieopatrznie zmieniłem coś do swoich potrzeb. Poza tym nic
nie musiałem robić.
coz. z mojego doswiadczenia wynika, ze komputer dziala najlepiej gdy
administratora nie ma w poblizu ;-
ale to moze wina administratora ;-))
I nie muszę się bać, że email-wirus skasuje mojej mamie pamiętnik, czy
zadania na klasówkę dla uczniów.
coz. tak jak powiedzialem. kwestia domyslnych ustawien.
Komputer się kupuje do pewnego celu. Firma która go sprzedaje powinna
zainstalować i skonfigurować co trzeba.
acha.
fajnie.
Nawet jeśli nie chce się płacić tysiące zł. za aplikacje komercyjne, to
przecież można zapłacić kilkadziesiąt zł za zainstalowanie programu.
Taki szary użytkownik przecież nie potrzebuje używać kilkunastu
aplikacji --- i tak by tego nie opanował.
oj swietnie.
czyli jak chce napisac gre w kulki z dopalaczami to biedny user bedzie
musial placic kilkadziesiat zlotych za jej zainstalowanie :-((
Tylko, że w ten sposób powstaje kolejny Windows --- system niestabilny
(np. przy uruchamianiu gier full-screen --- z roota), powolny (kombajny
typu StarOffice) i .... drogi.
a czy gry trzeba uruchamiac z roota?
moze to kwestia zbudowania dobrego engine, a nie...
zreszta co do kombajnow i ich szybkosci.
uzywales TeX-a?
a LyX-a?
a takie X-y? i GiMP-a?
to nie tak, ze powolne sa tylko te "komercyjne". emacs tez do najszybszych
nie nalezy.
Bo w końcu programy z najlepszymi bajerami (udającymi że myślą za
użytkownika) nie będą robione przez pasjonatów (któży robią to co IM się
osorry. ale emacs myslal bardzo duzo za mnie
co wiecej nawet mi sie to podobalo.
przyda) --- a więc będą drogie. A i firmy będą mogły sobie na to
pozwolić, jeżeli Linux stanie się TYM JEDYNYM systeme. Powstanie jeszcze
TEN JEDYNY pakiet biurowy (który sam się instaluje).... i jakiś nowy
Linus Torvalds będzie musiał wymyślić nowego Linuksa, który docenią
ci najlepsi.
wole system, ktory docenia najlepsi i beda uzywac rowniez Ci najmniej
zdolni.
Tylko w takim razie, czemu nie zostać z Windows?
bo do windowsa nie ma zrodel. nie jest dostatecznie ogolnym systemem.
uzaleznia od sprzetu. i jest produkowany przez Microsoft.
Artur Gorniak
Źródło: topranking.pl/1355/linuxpl.php